Lizbona – co warto zobaczyć w mieście świateł i melancholii?

Lizbona — nasze pierwsze spotkanie z Portugalią. Kiedy u nas siarczysty mróz odbiera mi energię do życia, Portugalczycy mogą cieszyć się 20 °C już na początku marca. Piękne zachody słońca, cudowna pogoda i przepyszne jedzenie – czego chcieć więcej? Lizbonę zawsze wyobrażałam sobie jako nostalgiczne miasteczko, które pełne jest nieopowiedzianych historii. Wałęsaliśmy się więc po uliczkach i szukaliśmy ich. Każdy niebieski kafelek, każdy piękny widok i każdy kieliszek wina przedstawiał nam inną historię Lizbony. W tym wpisie przedstawię siedem rzeczy, które w tym mieście absolutnie mnie urzekły. 

1. Gubienie się w azulejos

Lizbona to miasto świateł, miasto melancholii i miasto kafelków, którego serce bije w rytmie fadoCzym są te kafelki? Dla mnie każdy z nich to była inna historia. Każdy z nich obserwował po cichu miasto i zachowywał to dla siebie. Wojny kolonialne, Salazar, Rewolucja Goździków, kryzys – wszystkie te historie wiszą na fasadach budynków i nie da się o nich zapomnieć. Warto się w nich zagubić i posłuchać cichych szeptów, tych milczących świadków historii. Oprócz gubienia się, dobym sposobem na poznanie miasta jest również przejażdżka kultowym tramwajem 28, który z niesamowitą zwinnością wzbija się po wzgórzach Lizbony i pozwala zwiedzić miasto w przyjemny sposób. My zawsze startowaliśmy z przystanku Rua Graça  i podziwialiśmy Lizbonę z za szyb żółtego wehikułu czasu. 

Azulejo, kafelki - Lizbona, Portugalia
Azulejos

💡Najważniejsze informacje o zwiedzaniu Lizbony znajdziemy na stronie Duże Podróże, gdzie znalazłam gotowe trasy do zwiedzania oraz mnóstwo ciekawostek, opatrzonych pięknymi zdjęciami.


2. Miasto na wzgórzach – Miradouros

Pierwsze przedpołudnie w Lizbonie. Przywitalna lampka wina wypita oraz pierwszy solony dorsz (Bacalhau) za nami. Teraz tylko ginjinha na rozgrzanie w chłodny portugalski wieczór i po takim wzmocnieniu przemierzanie lizbońskich wzgórz i miradouros to żaden problem. Moje ulubione punkty widokowe to na przykład Miradour Santa Luzia z pięknymi błękitnymi azulejos, oraz Miradour de Senhora do Monte, skąd rozpościera się najpięknieszy widok na całą Lizbonę. Na stronie Ani znajdziecie również informacje o świetnych roofbarach, gdzie oprócz pięknych panoram, możecie również cieszyć się portugalskim winkiem.

Panorama Lizbony, Portugalia, Miradour
Panorama Lizbony z jednego z miradouros

3. Drzewa, kwiaty i sadzawki

Następnego dnia z samego rana wskoczyliśmy do żółtego tramwaju i pomknęliśmy aż do pięknego parku Estrela. Cisza, spokój i zapach kwiatów. To istna oaza, pełna zieleni, bluszczu i romantycznych sadzawek. Takich właśnie miejsc brakuje mi we Wrocławiu. Można tam spokojnie usiąść, poczytać książkę i cieszyć się krajobrazem niesfornych kaktusów i agaw. 

Park Estela, Lizbona, Portugalia
Park Estrela

4. Plaża Cascais – spotkanie z oceanem

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy znajdując się tak blisko oceanu. nie zanurzyli stóp w jego falach. Już po porannej kawce siedzieliśmy w pociągu do Cascais, rozkoszując się widokiem bezkresu wielkiej wody. Gdy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że na plaży przyjemnie smaży słonko i jest conajmniej kilka stopni więcej niż w samej Lizbonie. Od razu zrzuciłam zimowe botki i pobiegłam przywitać się z naszym ukochanym oceanem. W pierwszym momencie mnie zmroziło, ale muszę przyznać, że gdybym miała ze sobą butelkę porto czy vinho verde, odważyłabym się rzucić na wielkie fale. 

Plaża Cascais, Plaza blisko Lizbony, Portugalia
Plaża Cascais
Cascais, Plaża blisko Lizbony, Lizbona, Portugalia
Urocze Cascais

5. Alternatywna Lizbona – LX Factory

Do LX Factory przyjechaliśmy zwabieni opowieściami o niesamowitej atmosferze, ciekawych kawiarniach z widokiem na graffiti oraz pewną księgarnią.  I oto już po chwili znalazłam ją – Ler Devagar –  jedna z najbardziej wyjątkowych księgarni w jakich byłam. “Czytaj powoli” oświadcza szyld, zapraszając wszystkie mole książkowe do celebrowania tej czynności, pijąc kawkę w stylowym wnętrzu. Wychodząc wpadła nam w ręce pewna książka. Wśród tysiąca druków odnalazła mnie ta jedyna, ukochana – O Principezinho  „Só se vê bem com o coração, o essencial é invisível aos olhos” – nieważne jaki język, brzmi tak samo pięknie i jest tak samo prawdziwe. 

LX Factory, Alternatzwna Lizbona, Portugalia
LX Factory

Kręciliśmy się po LX Factory pól dnia, gubiąc się w zakamarkach starych fabryk. Kiedy mieliśmy już wychodzić, zobaczyliśmy ludzi, którzy są bardzo wysoko na czymś przypominającym wielki taras. Rzuciliśmy się więc w poszukiwaniu drogi do tego miejsca. Za pierwszym razem nie poszło najlepiej. Weszliśmy do jakiś biur, oldschoolowo urządzonych, gdzie ludzie pracowali sobie w niedzielne popołudnie. Za drugim razem się jednak udało i weszliśmy do prawidłowej windy. A na szczycie podziwialiśmy… i nie chcieliśmy wracać.

Panorama mostu 25 kwietnia z LX Factory, Lizbona, Portugalia
Panorama mostu 25 kwietnia z LX Factory

6. Odkrywcze Belem

Do Belem zawitaliśmy po poranku spędzonym na plaży, głodni i spragnieni mocnej kawy. Po wyjściu z pociągu, od razu skierowaliśmy się do słynnej piekarni, gdzie można kupić Pasteis de Belem. Weszliśmy do środka i zamówiliśmy je wraz z naszym upragnionym napojem. Wprawdzie były bardzo dobre, ale zgodnie stwierdziliśmy, że w małej, skromnej kawiarence przy naszym mieszkaniu jedliśmy prawie identyczne ciastka,  w tym że podawane z o wiele lepszą kawą i połowę tańsze. W przewodniku wyczytaliśmy, że w niedzielne popołudnia przychodzą tu rodziny z dziećmi i cieszą się wolnymi chwilami przy słodkościach Belem. Nie widziałam tam zbyt wielu Portugalczyków. Dlatego i tym razem wygrywają przydomowe, malutkie kawiarnie, gdzie o poranku czyta się gazetę, gawędzi z sąsiadem, czy obserwuje ulicę.

Pasteis de Belem
Pasteis de Belem
Mapa odkryć geograficznych w Belem, Lizbona, Portugalia
Mapa odkryć geograficznych w Belem

7. Niesamowici Portugalczycy

W podróżach zawsze najbardziej fascynują mnie ludzie. W żaden inny sposób nie można poznać dogłębnie ich kultury i usposobienia. Lubię, pijąc rano kawę, przyglądać się im i zastanawiać, jak wygląda ich życie, czy są szczęśliwi oraz w jakich kolorach widzą świat. Ludzie w Portugalii byli tak serdeczni i pomocni, że czułam się tam niezwykle dobrze. Może na pierwszy rzut oka melancholijni i zamknięci, w chwilach rozmowy czy pogawędki, otwierali swoje serca. Dziewczyna, która śpieszyła się na pociąg, wolała zatrzymać się i pomóc nam przy kupnie biletu niż zdążyć na czas. Starszy Pan na ulicy, chcąc pomóc nam w znalezieniu kiosku, tłumaczył nam bardzo powoli i wyraźnie po portugalsku, w którą stronę powinniśmy się udać. Kelner z baru rybnego, podał nam rękę na pożegnanie i dodał, że miło było nas gościć. W takich okolicznościach, z takimi ludźmi, można poczuć się lepiej niż w domu, ponieważ tam na każdym roku spotykał nas uśmiech, serdeczność i życzliwość Portugalczyków.

Zachód słońca, Lizbona, Portugalia
Zachód słońca z widokiem na most 25 kwietnia


Lizbona to dla mnie miejsce tysiąca tajemnic. Kilka z nich udało mi się odkryć, ale wiem, że muszę wrócić po więcej. Przed wyjazdem przeczytałam niesamowity reportaż pt. “Samotność Portugalczyka“. To on właśnie zachęcił mnie do spojrzenia na to miasto z innej strony i uważnego odkrywania każdego jego fragmentu.

Portugalia jest jak azulejos. Płytki chronią dom przed wiatrem i deszczem. Ale też przyozdabiają go. […] Na pierwszy rzut oka będzie się wydawać, że nic do siebie nie pasuje, ale gdy się przyjrzysz, zobaczysz, że ma głębszy sens. Tak jest z naszym narodem. Pozbierany na nowo z różnych części świata, ale przez to wyjątkowym.

Mam na imię Karolina, mam 24 lata i od kilku lat moje życie jest niesamowitą przygodą. Mieszkam we Wrocławiu, gdzie studiuję i pracuję, ale w każdej wolnej chwili staram się uciekać na chwilę do innych krajów, by poznawać ich uroki. Więcej...
2 comments
  1. […] Kiedy zaś chcemy podziwiać Nazare z góry, zabierze nas tam winda. Z Miradouro do Suberco możemy podziwiać całe miasteczko z czerwonymi dachami i rozległą plażą. Kiedy się przyjrzymy, zobaczymy także stary port, który kiedyś był sercem Nazare. Z góry wszystko wygląda ładniej, bardziej zjawiskowo. Cała Portugalia pełna jest niesamowitych punktów widokowych. Każde miasto i miasteczko ma swoje i gromadzi zarówno turystów, jak i miejscowych. Jedne z najpiękniejszych i najliczniejszych miradoures zobaczymy w Lizbonie, o której pisałam tutaj. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.