Uliczka w Palermo, Sycylia, Włochy

Veni Vidi Amavi – za co pokochałam Palermo?

Za co pokochałam Palermo? Za jego niepowtarzalną duszę. Za prawdziwość. Za grę uczuć, które we mnie wzbudziło. Miłość i nienawiść w jednym momencie. Kiedy widziałam te wszystkie piękne, wysokie kamieniczki na ulicy via Roma, byłam zachwycona. Jak w Barcelonie, pomyślałam sobie. Ale potem przeszłam się również po innych zaułkach i zboczyłam z wystawnych centralnych ulic. Tam obraz diametralnie się zmienia. Stare, zaniedbane ruiny, które do nas krzyczą. Przekazują pewną historię, prawdziwą historię Sycylii.

Pokochałam Palermo za te właśnie uliczki…
Piękne i przeklęte. Brzydkie i urzekające. Przygotowując się do tej wycieczki czytałam wpis Agnieszki Ptaszyńskiej o Palermo. Napisała tam, że gdyby mieszkała w tym mieście, nienawidziłaby go. Ujęła to idealnie. Przechadzając się zaułkami Palermo czułam dokładnie to samo. Zakochana w tych ruinach i zachwycona ich pięknem, byłam zła, że ukrywają swoje prawdzie oblicze pod fasadą kurzu i brudu. Brzydkie piękno – to idealne określenie, aby oddać obraz Palermo.

Koty i ruiny w Palermo, Sycylia, Włochy

Grafitii, Palermo, Sycylia, Włochy

Kapliczka w Palermo, Sycylia, Włochy, uliczka, zieleń, religia

Pokochałam Palermo za jego życie nocne…
To bardziej ekstremalne w Tawernie Azzurra, gdzie pije się wino z plastikowych kubków, a powietrze jest przesiąknięte dymem papierosowym. Każdy wydawał się tam znać, a między ludźmi kręcił się znajomy piesek, który z każdym chciał się przywitać. Z głośników lecą włoskie nieznane mi utwory – Bella Ciao – pieśń włoskich partyzantów. Na pewno warto to miejsce odwiedzić, aby poczuć klimat Vucciri. Za dnia targ spożywczy, a w nocy miejsce spotkań różnych ludzi, młodszych, starszych, a nawet dzieci, które biegają tam mimo późnej godziny.

Taverna Azzurra, Vucciria, Palermo, Sycylia, Włochy, gdzie wyjść w Palermo, bar w Palermo

To bardziej eleganckie miejsce, które sobie ukochałam – to bar Garibaldi, gdzie trafiliśmy na koncert sycylijskiego artysty Marco Petrigno. Poznaliśmy tam również naszego gospodarza z Airbnb, którego nie było w dniu naszego przyjazdu. Okazało się, że pracuje on w tym barze, do którego trafiliśmy przez zupełny przypadek. Wspaniały człowiek, znający chyba wszystkich przychodzących tam klientów. Takiego miejsca brakuje mi we Wrocławiu. Wystrój typowo w moim stylu, winyle, książki i wielkie kieliszki na wino. Idealnie.

Wino Syrah w barze Garibaldi w Palermo, Sycylia, Włochy, Ciekawe miejsca w Palermo, Bar w Palermo

Pokochałam Palermo za sycylijskie wino…
Za Nero d’Avola, za Zibbo, za Syrah i za Grillo. Pyszne sycylijskie wina, które stają się ostatnio coraz bardziej popularne na całym świecie, nigdzie nie smakują tak dobrze jak w swojej ojczyźnie – na słonecznej Sycylii. Będąc w Palermo trzeba spróbować ich wszystkich i wybrać swojego ulubieńca. Nasze serce skradł ostatnio Syrah, po prostu cudowny.

Wino Syrah w barze Garibaldi w Palermo, Sycylia, Włochy, co robić w Palermo, tajemnicze, ciekawe miejsca w Palermo, wino w Palermo

Pokochałam Palermo za to, że jest prawdziwe…
To miasto nie udaje żadnego innego. Nie stara się podobać turystom. Nie stara się urzekać. A mimo to urzeka. Widząc te budynki, ludzi i ich zachowanie, można poznać to miasto. Widzę stare kamienice, każda w innym stylu, na znak skomplikowanej historii i podległości Sycylii. Fenicjanie. Hiszpanie. Włosi. Anglicy. Każdy pozostawił tutaj swój ślad. Widzę tych ludzi, mówiących w jakimś dziwnym języku. Widzę typowych Włochów, ale również mnóstwo imigrantów, bezdomnych i ulicznych sprzedawców. Widzę, jak się złoszczą, jak się kłócą, gestykulują i krzyczą, jak się godzą i jak całują się w policzek. Jak śpiesznie kroczą do kościołów w niedzielny poranek, jak gawędzą z barmanem serwującym kawę. Obserwując to wszystko, nie sposób się nie zakochać. W tych budowlach. W ludziach. W ich życiu i sposobie bycia.

Brzydkie piękno Palermo, Sycylia, Włochy, Stare, zniszczone kamienice, urok uliczek, co robić w Palermo, ciekawe miejsca w Palermo

Mam na imię Karolina, mam 24 lata i od kilku lat moje życie jest niesamowitą przygodą. Mieszkam we Wrocławiu, gdzie studiuję i pracuję, ale w każdej wolnej chwili staram się uciekać na chwilę do innych krajów, by poznawać ich uroki. Więcej...
1 comment
  1. Karo kocham zdjęcia z winem ! ;*

    „będziesz to jadła”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.