Sotavento, Fuerteventura, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania

Co warto zobaczyć na Fuerteventurze? Plaża Sotavento, wydmy Corralejo a może surfing?

Czy macie czasem tak, że chcecie się po prostu wyłączyć i zapomnieć o wszystkim, co was otacza? My z taką właśnie myślą lecieliśmy na Fuerteventure – wyspę tak wyczillowaną, jak żadna inna. W tym wpisie dowiecie się, gdzie się zatrzymać, na jaką plażę się wybrać a także, co zrobić, kiedy znudzi wam się wylegiwanie na słońcu.  Fuerteventura jest wyspą o niezwykłym księżycowym krajobrazie, z ogromną ilością małych, dzikich plaż, a także z niezliczoną liczbą surferów, dla których ta wyspa jest drugim domem.

El Guanche, Alte Schule, Masca, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania

Kuchnia Wysp Kanaryjskich – przysmaki Teneryfy, które nas zaskoczyły

Oczywiście przed wyjazdem na Teneryfę, wertowałam wszystkie możliwe strony i portale w poszukiwaniu informacji o jedzonku, czyli jednym z najważniejszych punktów naszych podróży. Wyspiarskie jedzenie okazało się jedną z największych atrakcji na Teneryfie. Każdego dnia odkrywaliśmy nowe smaki, egzotyczne owoce i wspaniałe kanaryjskie wino. Bakłażan na śniadanie, ośmiornica na obiad i kalmary z sangrią na kolacje – bajka! 

Czy warto wybrać się na Teneryfę? – wulkan, czarne plaże i lasy laurowe

Wybierając się na Teneryfę, miałam poważne wątpliwości, czy mi się tam spodoba. O wyspie krążą skrajne opinie. Jedni piszą, że jest to raj dla podstarzałych turystów z Niemiec z hotelami all-inclusive i zatłoczonymi plażami, inni, że to zaskakująca piękna wyspa z niesamowitą przyrodą i urokliwymi miasteczkami. Chcieliśmy na własnej skórze przekonać się, która ze stron ma racje i we wrześniu wybraliśmy się na słoneczną Teneryfę. Wdrapaliśmy się na dymiącą górę, wylegiwaliśmy się na czarnych plażach i odbyliśmy podróż do Narnii.  Co nas zachwyciło, a co nas odrzuciło? O tym za chwilę.

Barri Gotic, Barcelona, Hiszpania, Zafon, Cień wiatru

Barcelona w tydzień – czyli jak odnaleźć cień wiatru w labiryncie uliczek?

Barcelona to miasto magiczne, które porywa serce nieszczęśników od razu i zanim człowiek zdoła się obejrzeć, wyrywa mu kawałek duszy i rozrzuca gdzieś pośród labiryntów Barri Gòtic. Czytając książki Zafona poznawałam to miasto kartka po kartce, nie mogąc doczekać się spotkania twarzą w twarz z wspaniałą Barceloną. Stare miasto, kolorowe targi, góry, plaże i bogata oferta kulturalna, sprawiają, że chcę tam zamieszkać i lepiej poznać to miasto oraz skrywane przez nie tajemnice.