Chania i jej okolice – czyli co warto zwiedzić na Krecie w kilka dni?

Laguna Balos, Kreta, Grecja

W Krecie nie sposób się nie zakochać. Powodów jest mnóstwo. Moje uczucie do tej rajskiej wyspy narodziło się od pierwszego powiewu morskiego powietrza, które zawróciło mi w głowie od razu po wyjściu z lotniska. Potem było tylko lepiej. Piękne plaże, cudowne jedzenie i niesamowici ludzie. Takie połączenia lubię najbardziej. Jak udało nam się dojechać na lagunę Balos, nie spadając w przepaść? Jak smakuje wino produkowane przez mnichów, gdzieś na skraju dróg? Jak dojść na ukrytą plażę, do której wstępu strzegą skalne urwiska? Nic prostszego. Wystarczy moja ręcznie zrobiona mapka miejsc i dobry kierowca.

Uliczki Chanii, Kreta

Chania i jej zakamarki – czyli co warto zwiedzić na Krecie w kilka dni?

Będąc na Krecie przeznaczyliśmy cały dzień na Chanię, a dwa następne na cudowne plaże – Balos i Seitan Limania. Chania to miasto niezwykłe, wielokulturowe i złożone. W starożytności znajdowało się w tym miejscu miasto-państwo, o nazwie Kydonia. Możliwe, że zostało ono założone przez legendarnego króla Minosa, bądź jego potomków, a jego nazwa nawiązuje do wierzeń starożytnych Greków.

trastevere, Rzym, Włochy

Rzymskie przysmaki – co koniecznie zjeść w Rzymie ?

Nie zakochałam się w Rzymie od pierwszego wejrzenia, ale od pierwszego kęsa, cudownej, przepysznej lazanii, którą jadłam w  dzielnicy Trastevere. Nie spodziewałam się, że blisko zabytków znajdziemy coś godnego uwagi i do tego w przystępnych cenach, więc szukaliśmy raczej miejsc na uboczu, gdzie stołują się miejscowi. Jedzenie w Rzymie jest przepyszne. Świeże składniki, idealnie doprawione potrawy, podawane z pysznym włoskim winem.

kawka-w-palermo-

Przysmaki Palermo

Każde miasto, w którym jestem, staram się odkrywać również kulinarnie. Po Palermo został mi pewien niedosyt, który sprawia, że chcę tam wrócić i dać mu drugą szansę. Wyobrażałam sobie Palermo jako sycylijską stolicę wszelkich dobroci smakowych. Po pobycie w Trapani, gdzie wszystko było smaczne, świeże i do tego tanie, poprzeczka była postawiona bardzo wysoko.

Uliczka w Palermo, Sycylia, Włochy

Veni Vidi Amavi – za co pokochałam Palermo?

Za co pokochałam Palermo? Za jego niepowtarzalną duszę. Za prawdziwość. Za grę uczuć, które we mnie wzbudziło. Miłość i nienawiść w jednym momencie. Kiedy widziałam te wszystkie piękne, wysokie kamieniczki na ulicy via Roma, byłam zachwycona. Jak w Barcelonie, pomyślałam sobie. Ale potem przeszłam się również po innych zaułkach i zboczyłam z wystawnych centralnych ulic. Tam obraz diametralnie się zmienia. Stare, zaniedbane ruiny, które do nas krzyczą. Przekazują pewną historię, prawdziwą historię Sycylii.